niedziela, 30 grudnia 2012

Jutro Sylwester




Właśnie. Sylwester.

Nie mam za bardzo ochoty jutro się bawić, ale wiem, że bedzie miło. Wiecie, domówka, przyjaciele, dobra atmosfera i jedzenie robione przez mamę. 


Dopiero jutro będę mieć sukienkę. Pożyczam od dziewczyny brata. Nie będę pić dużo na tej domówce, chcę przywitać nowy rok z przytupem! Pokażę, że jestem silniejsza niż myślę. Zrobiłam listę postanowień noworocznych.

Chcę, aby rok 2013 był moim rokiem. Najlepszym w moim życiu. Chcę dotrzymać słowa we wszystkim co zaplanuję i postanowię. Większość ludzi nie spełnia swoich noworocznych postanowień i nie spełnia swoich marzeń. Bo im się nie chce. Bo to za trudne. Zapał jest chwilowy. Nie chcę, żeby znów mnie to dotyczyło. Chcę udowodnić sobie i innym, że każdy może się zmienić i sprawić, że jego życie będzie takie, jakiego pragnie. Do cholery! Tak, to jest ciężkie! Ale kto powiedział, że spełnianie własnych marzeń i zmienianie siebie na lepsze jest proste?! Liczy się tylko ta błoga satysfakcja i nagroda za naszą pracę. Mamy tylko jedno życie. Dlatego 2013 ma być moim rokiem. Moim zajebistym rokiem. Bez obijania się i użalania nad tym, że "znów mi coś nie wyszło".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz